Badanie Uniwersytetu Gdańskiego dla Centrum Medycznego ENEL-MED: Portret zdrowotny mieszkańców TrójmiastaArchiwum wiadomości
Gdańszczanie, Gdynianie i Sopocianie starają się żyć zdrowo, ale nie zawsze udaje im się wytrwać w postanowieniach dotyczących prawidłowego trybu życia: lubią podjadać między posiłkami i objadać się przed snem, nierzadko sięgają po papierosa, a większość uprawia sport jedynie sporadycznie. Jednocześnie większość dobrze ocenia swój stan zdrowia i rzadko choruje.
Ponad połowa mieszkańców Trójmiasta stara się przestrzegać prawidłowych zachowań w zakresie diety, takich jak np. picie dużej ilości wody (74 proc.), jedzenie śniadania (77 proc.), warzyw i owoców (7 na 10 osób) czy regularne posiłki (57 proc.), ale jednocześnie wiele osób ulega pokusie spożywania napojów gazowanych (42 proc.), podjada między posiłkami (1/3), pije kawę częściej niż dwa razy dziennie (34 proc.) i regularnie spożywa alkohol oraz słodycze (ponad 40 proc.).
– Choć osobom mieszkającym w Trójmieście zdarzają się żywieniowe grzechy typowe dla wszystkich mieszkańców krajów rozwiniętych, na tle innych miast w niektórych aspektach wypadają lepiej. Rzadziej objadają się przed pójściem spać, mniej dosalają potrawy, wybierają posiłki bez tłuszczów zwierzęcych. Z drugiej jednak strony, częściej sięgają po słodzone i gazowane napoje czy podjadają między posiłkami – mówi lek. med. Anna Senderska, specjalista medycyny rodzinnej i dietetyk z Centrum Medycznego ENEL-MED, która analizowała podobne badania przeprowadzane wśród mieszkańców Krakowa, Łodzi, Poznania, Warszawy i Wrocławia na początku tego roku.
Zdrowsze nawyki żywieniowe zdecydowanie częściej są udziałem kobiet niż mężczyzn – prawie we wszystkich rodzajach zachowań żywieniowych kobiety wykazują się większą roztropnością i powściągliwością od mężczyzn. Ich dieta nie jest jednak wolna od niezdrowych skłonności – największą słabością kobiet jest picie kawy i spożywanie słodyczy. Mężczyźni mają na sumieniu znacznie więcej: przodują w przejadaniu się, spożywaniu alkoholu i napojów gazowanych oraz częstszym spożywaniu mięsa i dosalaniu potraw. O zdrowe nawyki żywieniowe częściej dbają także osoby starsze oraz z wyższym wykształceniem (w przeciwieństwie do osób z wykształceniem najwyżej średnim).
Zdrowy styl życia to nie tylko dieta
Aż blisko 1/3 badanych (28 proc.) w ciągu ostatniego roku zdecydowała się na przestrzeganie jakiejś diety. Mieszkańcy Trójmiasta zazwyczaj decydowali się na dietę nie z powodu choroby – przyświecała im chęć utraty wagi (blisko połowa z nich podała ten powód jako decydujący) lub wprowadzenia zasad zdrowego odżywiana do codziennej diety (37 proc.). Tradycyjnie na dietę częściej decydowały się kobiety niż mężczyźni, ale także osoby z wyższym wykształceniem oraz najmłodsi respondenci w wieku 20-35 lat. Niestety, pozytywna skłonność do kontrolowania diety nie przekłada się na równie zdrowy stosunek do palenia tytoniu, do którego przyznaje się 30 proc. mieszkańców Trójmiasta! Najwięcej palą mężczyźni i osoby ze średnim wykształceniem. Na szczęście liczba osób palących spada z wiekiem. Wśród Gdańszczan, Gdynian i Sopocian jest także wielu amatorów napojów wyskokowych – połowa spożywa alkohol regularnie (co najmniej raz w tygodniu), a co 10. pije go codziennie. Badani nie unikają także jedzenia typu fast food – aż 70 proc. przyznaje się do spożywania „szybkich” posiłków – najczęściej jadają je osoby w wieku 20-35 lat (co jest związane z trybem życia). Optymistyczne jest jednak to, że coraz więcej osób poświęca czas na aktywność fizyczną – łącznie blisko połowa badanych (49 proc.) uprawia sport kilka razy w miesiącu. Ruch preferują zazwyczaj osoby młode (20-35 lat), nieco częściej mężczyźni oraz osoby z wykształceniem wyższym. Regularne dłuższe spacery praktykuje 70 proc. badanych.
Stres nasz powszedni
Zachodzące zmiany społeczne i gospodarcze w Polsce generują szereg zjawisk stresogennych. Odczucia te nie są obce badanym – zdecydowana większość z nich doświadcza w swoim życiu stresu i stanów niepokoju (9 na 10 osób), w tym aż 1/3 mówi nawet o uczuciu stresu permanentnego (kilka razy w tygodniu lub prawie codziennie). Zjawisko to staje się poważnym problemem społecznym i urasta do rangi choroby cywilizacyjnej. Interesujące jest również to, że stres nieco częściej jest udziałem kobiet, osób młodszych oraz osób z wyższym wykształceniem. Większość badanych próbuje pozbyć się napięcia dzięki aktywności fizycznej, prawidłowemu wysypianiu się, życiu towarzyskiemu czy różnym formom rozrywki. Niestety, istnieje dość pokaźna grupa respondentów (ok. 15 proc.), która próbuje rozładować stres pijąc alkohol czy paląc papierosy.
– Porównując wyniki mieszkańców Gdańska, Gdyni i Sopotu z analizą przeprowadzoną wśród osób mieszkających w pięciu największych miastach w Polsce, trudno dostrzec duże rozbieżności – mieszkańcy wszystkich dużych miast są po prostu zestresowani. Warto jednak zauważyć, że mieszkańcy Trójmiasta rzadziej odczuwają stres na co dzień, a ponad 10 proc. nie odczuwa go wcale. Cieszy również fakt, że choć nasi badani są zestresowani, w większości przypadków wybierają właściwe metody rozładowania napięcia, czyli aktywność fizyczną lub kontakt z bliskimi osobami – ocenia lek. med. Anna Senderska.
W trosce o stan zdrowia
Mimo prowadzenia trybu życia, który nie zawsze sprzyja zdrowiu, badani cieszą się dobrą kondycją – większość jest zdania, że ich stan zdrowia jest dobry (74 proc.), a nawet bardzo dobry (prawie 1/5). Jedynie co 10. negatywnie ocenia funkcjonowanie swojego organizmu. Co oczywiste, ocena stanu zdrowia jest lepsza wśród respondentów młodych, a gorsza – wśród starszych. Mieszkańcy Trójmiasta chorują rzadziej, niż mieszkańcy pozostałych dużych miast – 1/3 badanych w ogóle nie chorowała w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Jeśli jednak doszło do zachorowania, to przeważnie zdarzały się one tylko raz w roku (36 proc.).
Badani czują się dobrze, dlatego wśród regularnie wykonywanych badań profilaktycznych znajdują się przede wszystkim przeglądy lub leczenie stomatologiczne oraz badania morfologiczne krwi, badanie moczu oraz pomiar ciśnienia i RTG płuc. Poza badaniami stomatologicznymi, wybór badań ma zapewne związek z okresowymi badaniami profilaktycznymi wymaganymi przez pracodawców. Rzadziej i mniej regularnie wykonywane są takie badania jak np. pomiar poziomu cholesterolu czy pomiar poziomu cukru we krwi. Zwrócić należy uwagę, że o ile kobiety stosunkowo często poddają się badaniom cytologicznym (ponad połowa wykonuje je raz do roku), o tyle mężczyźni raczej unikają badań gruczołu krokowego – aż 68 proc. mężczyzn mieszkających w Trójmieście nigdy nie miała wykonywanego badania prostaty!
– Pochodną dobrego samopoczucia i pozytywnej oceny stanu zdrowia są rzadkie wizyty u lekarza pierwszego kontaktu – większość badanych chodzi do niego zazwyczaj raz na rok. Regularnie, tj. minimum raz na 2-3 miesiące, z usług lekarza POZ korzysta 1/3 respondentów. Znacznie rzadsze są wizyty u lekarzy specjalistów – 1/3 badanych nie była w ogóle u lekarza specjalisty w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Tylko co 10. badany korzysta z usług specjalistów co najmniej raz w miesiącu – przytacza dane lek. med. Anna Senderska.
Metodologia badania
Badanie dotyczące zwyczajów zdrowotnych mieszkańców Trójmiasta przeprowadzone zostało metodą PAPI (bezpośredni wywiad kwestionariuszowy – rozmowa twarzą w twarz ankietera z respondentem) na reprezentatywnej próbie 500 aktywnych zawodowo mieszkańców Trójmiasta (proporcjonalnie Gdańsk, Gdynia, Sopot) w wieku 20-65 lat, w dniach 3-18.09.2011 r.
